The Beginning

How did it all start? Why did I go to Australia?

To be honest, I’m not sure
I’ve never dreamt of it. I haven’t heard much about it. Because it’s so far from the place where I come from, it seems like another planet. My only connection with Australia in my childhood was my dad. He talked a bit about it from time to time, as it was his dream to go there. However, it had no influence on me. Once, for his birthday, I painted a picture with a kangaroo and Aboriginal handprints (my handprints). Then, years later, he got a book about Australia from his cousin Ola. But during all that time, for him Australia was too expensive to go to and for me it wasn’t any kind of fascination. Years passed and I was about to finish my studies…

When one day I saw this
A little ad in the corner of my screen on the fb page. It was a picture of the Sydney Opera House with an interesting question: ‘Do you know that as a graduate from [the] University you can live, work or study in Australia?’.

Well, I don’t
And it’s MY university, this is how I got this on my fb profile site. Interesting. And here comes the unknown. I clicked on it. Why exactly? Who knows why? Maybe because I always loved to travel and it caught my attention as a journey destination. Or perhaps, I was curious about why my school was special to get this visa. Or both. It turned out that only graduating from my university in the entire Poland was it possible to get this special visa to Australia.

So, I started to read more
And one day, I went to the agency which was promoting this visa to check other requirements. There were a couple of conditions about graduation, health check and English language certificate. I remember, it was winter time and the final term of my studies was about to begin. For the first time since I’ve started my faculty, the course preparing for THAT English language certificate was available.

Coincidence?
I don’t think so. I enrolled for it. I wanted to improve my language skills and I guess, I also took it as an opportunity for a potential visa in the future. And from a tiny thought in my head it grew to an idea and eventually, to a dream.

Unbelievable
Soon, I finished my degree and I fulfilled all the visa requirements. The application was lodged. After four months I got it.

Woooooow! Really?
OK, so that means I’m going there. From that moment I had around six months to enter Australia. I did that on the 24th of July 2014. Since then, I couldn’t get Australia out of my head…
image1-5

To be continued


POCZĄTEK

Jak to wszystko się zaczęło? Dlaczego poleciałam do Australii?

Szczerze, nie jestem pewna
Nigdy o tym nie marzyłam. Nigdy zbyt wiele o tym nie słyszałam. Ponieważ jest to tak daleko od miejsca, z którego pochodzę, wydaje się, że to inna planeta. Moim jedynym połączeniem z Australią w dzieciństwie był mój tato. Trochę o tym mówił od czas do czasu jako, że było to jego marzeniem, aby tam pojechać. Jednakże, nie miało to żadnego wpływu na mnie. Raz, na jego urodziny, namalowałam obraz z kangurem i Aborygeńskimi odciskami rąk (moimi odciskami). Lata później, mój tato dostał książkę o Australii od swojej kuzynki Oli. Ale przez cały ten czas Australia była zbyt droga dla niego by tam polecieć i nie była w sumie żadną fascynacją dla mnie. Czas leciał, a ja miałam właśnie kończyć studia…

Gdy pewnego dnia zobaczyłam to
Małą reklamę w kącie mojego ekranu na stronie facebook’a. To było zdjęcie budynku Opery w Sydney z ciekawym pytaniem: “Czy wiesz, że jako absolwent Politechniki, możesz mieszkać, pracować i studiować w Australii?”.

W sumie, to nie wiem
I to MOJA politechnika, dlatego pojawiło się to na moim profilu fb. Interesujące. I teraz niewiadoma. Kliknęłam w to. Dlaczego? No właśnie. Kto wie dlaczego? Może dlatego, że zawsze kochałam podróżować i to przykuło moją uwagę jako cel podróży. Albo może dlatego, że byłam ciekawa, co jest takiego specjalnego w mojej uczelni. A może obie rzeczy. Okazało się, że kończąc tylko moją szkołę w całej Polsce, można dostać tę specjalną wizę do Australii.

Więc, zaczęłam czytać dalej
I pewnego dnia, poszłam do agencji promującej tę wizę, aby zapytać o inne warunki. Było kilka wymogów dotyczących ukończenia szkoły, sprawdzenia stanu zdrowia i certyfikatu z angielskiego. Pamiętam, że to była zima i ostatni semestr moich studiów miał się wkrótce zacząć. Po raz pierwszy odkąd zaczęłam studia, kurs przygotowujący do TEGO certyfikatu był dostępny.

Przypadek?
Nie wydaje mi się. Zapisałam się. Chciałam polepszyć moje umiejętności językowe i chyba także mieć szansę na potencjalną wizę w przyszłości. I od niewielkiej myśli w mojej głowie urosło to do rangi pomysłu, aż w końcu do marzenia.

Niewiarygodne
Wkrótce, ukończyłam mój stopień i wypełniłam wszystkie wymagania dotyczące wizy. Aplikacja została złożona. Po czterech miesiącach czekania, dostałam wizę.

Woooooow! Serio?
OK, to oznacza, że tam jadę. Od tego momentu miałam około sześciu miesięcy, żeby wjechać do Australii. Zrobiłam to 24 lipca 2014 roku. Od tamtego czasu nie mogłam pozbyć się Australii z mojej głowy…

Ciąg dalszy nastąpi

Advertisements

3 thoughts on “The Beginning

  1. Niesamowite!! Mi też bardzo marzy się Australia albo USA albo Nowa Zelandia, ale niestety są to odległe marzenia i pewnie zostaną tylko marzeniami 😉
    PS. Cieszę się, że natrafiłam na twojego bloga i mogę poczuć trochę australijskiego klimatu !!

    Liked by 1 person

    1. Hello! Bardzo mi miło, że podoba Ci się mój blog. Wiem, że jest ciężko wyjechać i zorganizować to wszystko, ale myślę, że może jak coś pokombinujesz, to się uda! Pozdrawiam, Kasia 😊

      Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.