Dreamy travels

Coming back to a place that you know like your own pocket after two years of absence brings a lot of  thrills and emotions. Of course the excitement of seeing your family is great but the trip and the fact of coming back to the past life are a bit surreal. I came back to my home country for two weeks and after 20-hour flight I felt weird…

Good or bad or I don’t know?
Definitely happy! But also… confused with getting used to the new old-environment, amazed by the speed of transportation for the half of the world and jet-lagged. Oh yes. A lot. Travelling fast across many time zones will mess up with your body, mind and soul. Somebody once said that your body can travel fast but your soul can’t. That’s why you feel a bit uncomfortable once you get to your destination and you’re trying to accommodate to a new place. But this feeling disappears after couple of days ‘cause your soul gets back to you and you start to feel better. Isn’t it a beautiful interpretation? I like it a lot and I think I’ve experienced it.

I lost my soul
And I felt like in a dream. Big comebacks, big emotions and a big jet–lag gave me a feeling of being in a limbo. Nowhere. Time stood still and I had everything and nothing in my head. It was actually more intense when I came back to Sydney, where I live. There are a number of side effects of a jet-lag that can get you. Some people say it takes as many days as the number of time zones passed to recover. I still have couple of days to go… Since I got here, I still feel dizzy, sleepy, sad and euphoric at the same time. Every single night I happen to have bad dreams, I’m a bit anxious. My body refuses to digest. In general, the whole circadian rhythm is out of track. It feels like I’m losing my senses…

Back to the future
So, this is how a jet-lag messed up with my body, mind and soul. But there’s something else. This feeling when you go back to one reality (18000 km away from where you live) and you think the other life has never happened. It works both ways. It’s like your mind picks the current reality as the only proper one and places the other one in a dream zone. Now, that I’m back in Sydney, I really feel like I travelled back to the future… especially because I’m nine hours ahead…


Senne podróże
Powrót do miejsca, które znasz jak własną kieszeń po dwóch latach nieobecności przynosi sporą dawkę wrażeń i emocji. Oczywiście, ekscytacja z powodu zobaczenia rodziny i przyjaciół jest wielka, ale podróż i fakt powrotu do przeszłego życia są trochę surrealistyczne. Wróciłam do mojego kraju na dwa tygodnie i po 20-godzinnym locie poczułam się dziwnie…

Dobrze czy źle czy nie wiem jak?
Zdecydowanie szczęśliwie! Ale także… czułam się zagubiona w przyzwyczajaniu się do nowego-starego otoczenia, zdumiona szybkością przemieszczenia się o prawie pół świata i czułam… jet-lag (zmęczenie spowodowane różnicą czasu). O tak. Bardzo to czułam. Szybkie podróżowanie poprzez wiele stref czasowych zamiesza w twoim ciele, umyśle i w twojej duszy. Ktoś kiedyś powiedział, że ciało jest w stanie podróżować szybko, ale dusza nie. I właśnie dlatego czujemy się trochę nieswojo, gdy dotrzemy do celu i próbujemy przyzwyczaić się do nowego miejsca. Jednak to uczucie znika po kilku dniach, ponieważ nasza dusza wraca do ciała i czujemy się bardziej „swojo”. Czyż nie jest to piękna interpretacja? Mi się bardzo podoba i wydaje mi się, że tego właśnie doświadczyłam.

Zgubiłam swoją duszę
I poczułam się jak we śnie. Wielkie powroty, wielkie emocje i wielki jet-lag dały mi uczucie jakbym byłam w otchłani (w limbo). Jakbym była nigdzie. Czas się zatrzymał, a w mojej głowie było wszystko i nic. To uczucie było jednak mocniejsze, gdy wróciłam do Sydney, gdzie mieszkam. Jest całe mnóstwo efektów ubocznych spowodowanych przez jet-lag, które mogą Cię dopaść.  Niektórzy mówią, że zmęczenie trwa tyle dni o ile stref czasowych się przemieściłeś. Ja wciąż mam kilka dni do przejścia. Odkąd tu przyjechałam (Sydney), czuję się śpiąca, kręci mi się w głowie, jestem smutna i wesoła zarazem. Każdej nocy śnią mi się koszmary, jestem niespokojna. Moje ciało odmówiło prawidłowego trawienia. Ogólnie rzecz biorąc, cały rytm około-dobowy został zaburzony. Trochę czuję jakbym postradała zmysły…

Powrót do przyszłości
Tak właśnie jet-lag zamieszał w moim ciele, umyśle i duszy. Ale jest jeszcze coś. To uczucie, gdy wracasz do jednej rzeczywistości (oddalonej o 18000 km od miejsca, którym mieszkasz) i myślisz, że to drugie życie nigdy się nie wydarzyło. To działa w obie strony. Tak jakby twój umysł wybierał obecną rzeczywistość za jedyną słuszną i prawdziwą, a tę drugą za sen. Teraz, gdy jestem w Sydney, naprawdę czuję jakbym wróciła do przyszłości, zwłaszcza że jestem dziewięć godzin do przodu…

Advertisements

One thought on “Dreamy travels

  1. słoneczko, twoja dusza mieszka już w australii i i nie nadąża za tobą podrożować do europy, więc jej emocje przyjdą z opóźnieniem tak jak z jet lagiem

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s