Melbourne Cup

One day, one race, three minutes, millions of people.
The race that stops a nation – this is how it’s described in Australia. And it’s true. Once a year, on the first Tuesday of November since 1861, the Melbourne Cup fever starts. It’s a normal working day in New South Wales and other states except from Melbourne and the whole Victoria region. They have a public holiday free from work. In Sydney, people go to work but it’s more like… pretending. Because at lunch time all of them will stop, leave the office and go for a big party. All of them will also put on fancy outfits, eat a lot and get drunk. And that’s only for those three minutes of race. Unbelievable, right? It’s like the ancient bread and circuses for people. And that’s all they need. And money. Of course money. Always. Gambling, betting, winning and losing. It doesn’t really matter how much, it’s a tradition to do it. But basically everyone wins a great time together. Sparkling wine everywhere, fancy food, ladies wearing beautiful dresses and fascinators, men in their suits, restaurants, bars and pubs pumping with life.
On Tuesday at 3.00 pm.

What a beautiful celebration of life.


Melbourne Cup

Jeden dzień, jeden wyścig, trzy minuty, miliony ludzi.
Wyścig, który zatrzymuje naród – tak jest opisywany w Australii. I to prawda. Każdego roku, w pierwszy wtorek listopada, od 1861 roku do dziś, zaczyna się gorączka Wyścigu o Puchar Melbourne. To normalny pracujący dzień w Nowej Południowej Walii i innych stanach z wyjątkiem Melbourne i całej Wiktorii. Tam mają dzień wolny. W Sydney, ludzie idą do pracy, ale jest to bardziej jak… udawanie. Dlatego, że w porze lunchu wszyscy zatrzymają się, wyjdą z biura i pójdą na wielką imprezę. Wszyscy z nich także ubiorą się w fantazyjne stroje, sporo zjedzą i upiją się. Tylko dla tych trzech minut. Niesamowite, prawda? To tak jak starożytne dajcie nam chleba i igrzysk. I to wszystko, czego im trzeba. I pieniędzy. Oczywiście, pieniądze. Zawsze. Hazard, zakłady, wygrane, przegrane. Tak naprawdę nie ma znaczenia ile, bo to tradycja by zagrać. Ale w sumie wszyscy wygrywają dobry czas spędzony w doborowym towarzystwie. Wino musujące leje się wszędzie, fikuśne jedzenie, panie ubrane w piękne suknie i nakrycia głowy, panowie w swoich garniturach, restauracje, bary i puby tętniące życiem.
We wtorek, o godzinie 3:00 po południu.

Cóż za piękne świętowanie życia.

Advertisements

4 thoughts on “Melbourne Cup

  1. wystarczy że koniki pobiegają 15 minut i już może to być święto prawie narodowe, pozazdrościć Ozzikom przeogromnej chęci do zabawy i jeszcze podpowiedź a może zawody 5- minutowe i dwa dni świętowania

    Liked by 1 person

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s