Life on the Beach

It is estimated that more than 80% of Australians live within 100km from the coast line. I live 5km from the nearest beach, Balmoral, and approx. 1km from the closest waterfront. I love it here! For me, a girl from the mountain foothills and the land of plains, it feels like paradise. In Sydney, there are over 100 beaches and in Australia overall, more than 10’000! That means you would need over 27 years to visit all of them when visiting one per day. I think, I still got some time. And so, Australian lifestyle is all about water and beach. Obviously and clearly. With subtropical climate zones, hot and humid summers and exotic nature – there’s no other option.

Sydney beaches
Everything is here. Any kind of beach you can think of, is here. The most stylish Bondi, the longest Cronulla (5km), the smallest McKell (20m)… There are harbour beaches, those more secluded and calm (wave-wise) like Balmoral, there are those at the ocean side, perfect for surfing, like Manly. Rocky and sandy, famous and hidden, for surfers, families and nudes… With jetties, waterfront restaurants and funny names, like for example: Milk Beach, Parsley Beach, Chinaman’s Beach. There’s also a Palm Beach without palm trees and several beaches with shark nets, possibly without any sharks…

Australian beaches
When I think about beaches outside Sydney, I come up with five of my favourite (the most beautiful) choices (not in order):

  • Brighton Beach in Melbourne,
  • Shell Beach in Shark Bay, WA,
  • Twilight Beach in Esperance, WA,
  • Whitehaven Beach in Withsundays Islands, Queensland and
  • Hyams Beach in NSW.

First of them is famous for its bathing boxes situated alongside the stripe of sand, built around 100 years ago. Second, made entirely of white heart-shaped seashells (exactly cockle species Fragum erugatum), 7-10m deep and in some places 1km wide. Third, with a moon-like charm, has a little cave in a small rocky island close to the shore, that looks like a lunar crater, in Twilight Bay.  Fourth, absolutely amazing and stunning, island beach in Withsundays, known for its crystal white sands and turquoise colour. Ocean waters on its area flow through the sandy islets and make an impression of brush strokes. Fifth one, supposedly, has the whitest sand in the world… and I like to believe in it.

I’ve been to all of them and I can’t wait to see them again ’cause once is simply not good enough.


Szacuje się, że ponad 80% Australijczyków mieszka nie dalej niż 100km od wybrzeża. Ja mieszkam 5km od najbliższej plaży, Balmoral, i około 1km od najbliższego brzegu. Uwielbiam to miejsce! Dla mnie, dziewczyny z terenów podgórskich i kraju nizin, jest tutaj jak w raju. W Sydney jest ponad 100 plaż, a w Australii  ogółem ponad 10’000! To oznacza, że potrzeba ponad 27 lat, aby odwiedzić każdą z nich, po jednej dziennie. Chyba mam jeszcze czas.
I właśnie dlatego, australijskie życie toczy się wokół wody i plaży. To oczywiste.
Z subtropikalnym klimatem, gorącym i wilgotnym latem oraz egzotyczną przyrodą – nie ma innej opcji.

Plaże Sydney
Wszystko jest tutaj. Każdy rodzaj plaży, o jakiej tylko możesz pomyśleć. Najbardziej trendy Bondi, najdłuższa Cronulla (5km), najmniejsza McKell (20m)… Są tutaj plaże w zatoce, te bardziej odosobnione i spokojne (pod kątem fal) jak Balmoral, są także te przy otwartym oceanie, idealne do surfowania, jak Manly. Skaliste i piaszczyste, popularne i ukryte, dla surferów, rodzin i nudystów… Te, które mają molo, nadbrzeżne restauracje i śmieszne nazwy, jak na przykład: Mleczna Plaża, Pietruszkowa Plaża, czy Plaża Chińczyka. Jest także Plaża Palmowa (Palm Beach) bez żadnych palm oraz kilka plaż, które mają siatkę na rekiny i możliwe jest, że nie ma tam żadnych rekinów…

Plaże Australii
Gdy myślę o plażach poza Sydney, do głowy przychodzi mi pięć moich ulubionych, najpiękniejszych z nich wszystkich (nie w kolejności):

  • Brighton Beach w Melbourne,
  • Shell Beach (Plaża Muszelkowa) w Zatoce Rekina w Australii Zachodniej,
  • Twilight Beach (Plaża Zmierzchu?) w Esperance w Australii Zachodniej,
  • Whitehaven Beach (Plaża Biała Przystań) w Withsundays Islands w Queensland i
  • Hyams Beach w Nowej Południowej Walii.

Pierwsza z nich jest słynna ze swoich budek kąpielowych ustawionych wzdłuż plaży, zbudowanych około 100 lat temu. Druga, w całości złożona z małych sercowatych muszelek (dokładnie z gatunku Fragum erugatum), które miejscami sięgają 7-10m wgłąb i rozciągają się na 1km wszerz. Trzecia, o księżycowym uroku – z małą jaskinią na niewielkiej skalistej wysepce niedaleko brzegu, która wygląda jak księżycowy krater, w Zatoce Zmierzchu. Czwarta z nich jest absolutnie niesamowitą plażą należącą do wyspy, znaną z turkusowego koloru i krystalicznie białego piasku. Wody oceanu na jej obszarze wędrują pomiędzy piaszczystymi wysepkami, co sprawia wrażenie pociągnięć pędzla. Piąta plaża jest znana z tego, iż podobno posiada najbielszy piasek na świecie… i ja lubię w to wierzyć.

Odwiedziłam wszystkie te plaże i nie mogę się doczekać, aż znów je zobaczę, bo jeden raz zwyczajnie nie jest wystarczająco dobry.

Sydney Beaches / Plaże Sydney

Australian Beaches / Plaże Australii

Advertisements

3 thoughts on “Life on the Beach

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.